#1 letteringuję !

Hello !

 

Dzisiaj pierwszy post z serii „letteringuję!”

Długo zastanawiałam się o czym napiszę najpierw, co dla was będzie najcenniejsze. Aż pomyślałam, „Hej Patatatka, a jak Ty zaczęłaś?” NO WŁAŚNIE ! 🙂

Podejrzewam że dużo osób, które sobie kaligrafują tak jak ja, najpierw zakochały się w takich plakatach:

 

 

 

 

Zanim jednak dowiedzieliśmy się jak ta osoba to robi szukamy co to w ogóle jest. Ja znalazłam wtedy hasło „hand lettering” po przetłumaczeniu na polski nie wiedziałam za bardzo o co chodzi 😉 hehe

Co to za technika i z czym to się je ? Postanowiłam wpisać hasło na instagramie i przepadłam. Zrobiłam dziesiątki printscreenów. Następnie wzięłam kartkę i ołówek i próbowałam odtworzyć to co widziałam. Wiecie co ? Załamałam się. Te kulfony które stawiałam to było. hmmm… no cóż wyglądało to mniej więcej tak:

 

 

Przez to że mam dość kanciaste pismo moje literki wychodziły kwadratowe albo miały dziwne kąty. Nad moją ręką też nie panowałam w 100% i drżała jakbym wypiła 10 kaw. Nie minął miesiąc a na instagram zaczęto wypuszczać coraz więcej filmików jak inni piszą, byłam zafascynowana z jaką łatwością skaczą po kartce pisząc ran cienko raz grubo. Powiedziałam sobie że też tak chce. Zaczęłam szperać po internetach czy oni piszą, na czym, jak.

Było ciężko cokolwiek sensownego znaleźć. W końcu zaczęłam spisywać nazwy pisaków – czyli brushpenów.

Albo nie było żadnego w sklepie plastycznym albo przez internet bałam się zamówić bo dochodziły koszty przesyłki …

W końcu kupiłam swoje pierwsze brushpeny – były to Tombowy dual, dorwałam je na Allegro po bodajże 50zł (?) nie pamiętam dokładnie.

Oszalałam jak przyszły. Wzięłam je do ręki zrobiłam pierwszą kreskę, drugą, w dół w górę … kurde zepsute.

Nie potrafiłam zrozumieć o co chodzi, czemu robię takie same grube kreski ? – hahhaha, tak pozwalam się teraz ze mnie śmiać 😉

 

Zdenerwowana szukałam na youtube jakichś poradników, w języku polskim nic, no dobra to angielski i nagle przez przypadek PACH! Trafiłam na tutorial z ćwiczeniami od Tombowa ! Patrzcie tylko co dają za darmo:

 

 

Ćwiczenia do ściągnięcia >>KLIK<<

 

Najważniejsze to zapanować nad pisakiem i dobrze go trzymać.

 

 

Po dłuższym szukaniu, teraz mam swój komplet idealny. Pentel touch oraz Tombow Fudenosuke – brushpeny o bardziej zbitej końcówce dają cieniutkie kreski. Tombow Dual oraz Edding – o końcówce większej i miększej dają grubsze kreski.

Wszystkie z wyżej wymienionych możecie łatwo dostać na polskim rynku.

Można zakupić je np. u Frannys oraz Na strychu. (sprawdzone sklepiki przeze mnie i godne polecenia 🙂 )

 

Zanim zaczniemy uczyć się alfabetu i pokażę wam jak tworzyć literki daję wam to ćwiczenie. Seria będzie wyglądać tak, że raz w tygodniu – w poniedziałki, będę wrzucać wam ćwiczenia do wykonania na dany tydzień. Będziemy wspólnie uczyć się literek, różnych alfabetów. Z racji że jest to pierwszy post tej serii a dużo z moich czytelników jest na początku tej drogi i nie ma jeszcze żadnych pisaków to następne ćwiczenie gdzie przejdziemy do tworzenia liter macie 2 tygodnie na ćwiczenie tych wszystkich szlaczków, kresek. Ćwiczcie rękę i wykorzystajcie ten czas najlepiej jak się da.

 

 

Na filmiku możecie zobaczyć jak ja trzymam pisak, jak manewruję ręką robiąc w dół grube kreski w górę cienkie.  Zwróćcie uwagę jak trzymacie długopis. Zazwyczaj tuż przy zakończeniu, nisko. Przy brushpenach polecam trzymanie ich wyżej, ja czasami trzymam je tak mniej więcej w połowie, wtedy mamy lepszą kontrolę nad naciskiem i możemy lepiej robić cienkie i grube kreski. Najlepiej rękę trzymać w powietrzu ale to już jak komu wygodniej. Jak robimy małe napisy i zależy nam na precyzji wtedy spokojnie możemy rękę oprzeć i będzie stabilniejsza. Jednak kiedy zależy nam na większym napicie łatwiej jest trzymając rękę w powietrzu, mniej więcej tak jak trzyma się pędzel. 🙂 mamy wtedy większe pole do manewru i nie trzeba co chwila odrywać pisaka od kartki.

Co warto kupić na początek ?

2 rodzaje pisaków. Cienki i gruby np. Tombow Fudenosuke i Edding.

do tego może być zeszyt z grubą kartkę by nie przebijało wam na drugą stronę.

Możecie sobie również wydrukować pustą stronę z szablonem z pliku od Tombowa kilkanaście razy i na nim ćwiczyć.

 

Mam nadzieję, że seria wam się podoba i będziecie wyczekiwać do następnych jej części.

Mam też do was pytanie, chcielibyście serię testowania ? np danego pisaka, farbki, pędzelka, kartki itp ? dajcie znać

 

Ściskam !

6 thoughts on “#1 letteringuję !

  1. Chciałabym, żeby moje początki z kaligrafią wyglądały tak ładnie. Zaczęłam uczyć się jej dla zabawy w podstawówce, ale szybko to porzuciłam, bo wtedy nie miałam możliwości kupić odpowiednich akcesoriów, a teraz szkoda mi pieniędzy na mazaki 😉

  2. Ostatnio zafascynowałam się właśnie taką piękną kaligrafią i mam zamiar się za to solidnie zabrać. Tym bardziej, że pisanie do moja zmora. Niby rękę mam wyćwiczoną, bo dużo maluje i rysuje, ale piszę jak kura pazurem. Ostatnio nawet mąż mi powiedział, że jak na kobietę, to nie mam ładnego pisma :(. A że lubię nad sobą pracować, to pomyślałam o kaligrafii. 😀 Będę tutaj na pewno zaglądać!
    PS Chyba zbankrutuje, ciągle coś kupuje, teraz namówiłaś mnie na brushpeny 😀

Dodaj komentarz